Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Google Analytics – nie taki prosty, jak się wydaje?

Wdrożenie statystyk Google Analytics z pozoru wydaje się bardzo proste. Wystarczy dodać w odpowiednim miejscu klika linijek kodu i voilà, działa. Czy aby na pewno? Przedstawiamy listę najczęstszych błędów popełnianych przy wdrażaniu statystyk od Google.

Google-Analytics

Nagłówek czy stopka?

Niegdyś zalecane było dodawanie kodu zliczającego do stopki. Jednak Google obecnie zaleca dodanie kodu do nagłówka, co pozwala na integrację Analytica z innymi usługami jak np. Google Webmaster Tools oraz pozwala na działanie raportów na żywo. Ponadto kod zostanie wczytany w przypadku momentalnego zamknięcia okna przeglądarki przez użytkownika.

Mały ruch?

Na stronach z małym ruchem statystyki mogą zostać zaburzone przez nas samych. Dlatego warto (w przypadku stałego IP) wykluczyć generowany przez nas ruch. Można to zrobić w zakładce Administracja -> Filtry -> Nowy filtr. Następnie należy kliknąć „Wyklucz Ruch z adresów IP” i wpisać nasz numer IP wybierając „Równe”.

Podobny zabieg można uczynić ze spamerskimi robotami, które odwiedzają naszą witrynę. Można to uczynić w zakładce Administracja -> Ustawienia widoku oraz zaznacznie „Wykluczenie wszystkich działań znanych robotów”.

Niski współczynnik odrzuceń?

Rzadko kiedy współczynnik odrzuceń jest niższy od 30%. Jeżeli wynosi mniej niż 40%, to już wtedy powinieneś nabrać podejrzeń, gdyż jest duża szansa, że jest on źle zliczany. Według Google odsłona nie zalicza się do bounce rate, jeżeli po wejściu na stronę została podjęta przez użytkownika aktywność. Zalicza się do tego eventy, które często są wywoływane automatycznie po wczytaniu się strony, co może znacznie obniżyć współczynnik odrzuceń lub praktycznie go zminimalizować. Myślisz, że Cię to nie dotyczy? Lepiej się upewnij, gdyż problem występuje w obrębie około 20% witryn.

Jak temu zaradzić? Jeżeli zdarzenie jest śledzone za pomocą Google Tag Managera, to można określić je jako niewymagające interakcji.  Można  też zastosować eventy „non-interaction”, do czego wystarczy dodanie takiego oto parametru do kodu zdarzenia:

_gaq.push(['category', 'action', 'label', value, true]);
 
Ruch między subdomenami

Domyślne ustawienia Google Analytics nie pozwalają na rozpoznawanie subdomen. Dla każdej z nich tworzony jest oddzielny pakiet ciasteczek, a użytkownik przechodzący pomiędzy subdomenami jest za każdym razem liczony jako ten sam użytkownik. Można to rozwiązać używając metodę _setDomainName(), która wskazuje na domenę będącą właścicielem ciasteczek.

Śledzenie zdarzeń

Okazuje się, że blisko 20% serwisów niepoprawnie śledzi niektóre zdarzenia. Dotyczy to zwłaszcza śledzenia linków wychodzących. Dzieje się tak, kiedy kolejna strona wczytuje się szybciej niż zostaje wysłana informacja do Google o wywołaniu zdarzenia. Rozwiązaniem może być skorzystanie z funkcji hitCallback i opóźnienie otwarcia kolejnej strony do momentu przesłania informacji.

UTM w kampaniach wewnętrznych

Teoretycznie parametry UTM powinny służyć do śledzenia kampanii zewnętrznych. Wykorzystanie ich w kampaniach wewnętrznych może zaburzać statystyki konwersji oraz źródła odwiedzin.  Google Analytics przypisuje konwersję do ostatniego ze źródeł. Jeżeli użytkownik wszedł na stronę z określonego źródła (np. kampanii adwords) i następnie kliknął w baner z kampanią wewnętrzną, to nie dość, że przestanie być zliczany jako użytkownik z kampanii zewnętrznej, to na dodatek jego odwiedziny zostaną naliczone jako podwójne. Rozwiązaniem może być użycie własnych parametrów.

Rejestracja transakcji

Prawie połowa serwisów e-commerce źle odnotowuje w statystykach transakcje. Są one rejestrowane (w modelu przedpłaty) w momencie otwarcia przez użytkownika strony z podziękowaniem (po dokonaniu transakcji w banku). Okazuje się, że większość użytkowników nie otwiera tej strony i tym samym zdarzenie nie jest rejestrowane. Lepszym pomysłem jest zliczanie zdarzenia tuż przed przejściem do banku tudzież innego serwisu pozwalającego na dokonanie opłaty. Wprawdzie niektórzy użytkownicy mogą zrezygnować później z transakcji, ale jest to mały odsetek, który w niewielkim stopniu zaburzy statystyki.

Próbkowanie

Na koniec przydatna informacja dla większych serwisów, które korzystają ze statystyk od Google. W darmowej wersji, po przekroczeniu pewnego poziomu ruchu, raporty są próbkowane (jeśli liczba sesji w danym zakresie dat przekracza 500 tys.  lub 25 milionów w przypadku wersji Premium). Oznacza to, że Google nie odnotowuje każdego zdarzenia, ale sporządza raport za pomocą algorytmu próbkowania. Może to być jedną z przyczyn rozbieżności w statystykach pomiędzy Google Analytics a raportami z innych narzędzi.